Myśli niepozbierane

14 kwietnia 2011

Sposób na dobry dzień

Wymyśliłam sobie sposób na poprawę humoru na cały dzień. W drodze do pracy staram się zauważyć co najmniej jedną rzecz wartą zachwytu. A to interakcja kota z psem, a to coraz zieleńsze trawniki, tudzież fakt, że w parku zakwitło drzewo.

Jak dobrze czasem wyłączyć autopilota :)

12 kwietnia 2011

Dlaczego małżeństwa nie powinny zajmować najwyższych stanowisk w jednej firmie.

Wczoraj uczestniczyłam w jednym z najdziwniejszych zebrań oddziałowych w swojej karierze. Dyrektor Przedstawicielstwa ogłosił, że złożył wypowiedzenie. Oraz, że jego żona, zajmująca stanowisko Dyrektora Oddziału, również wypowiedziała umowę.

W związku z powyższym zapanowało bezkrólewie w naszym przedstawicielstwie...


Z jednej strony, to dobrze, że odchodzą, bo odkąd Ona objęła swoją funkcję, popsuła się atmosfera pracy. To była osoba, która ewidentnie nie potrafiła nikogo zmotywować do działania. Wręcz przeciwnie . A kiedy nabroiła, nie było do kogo się poskarżyć, bo jej mąż był jej szefem i oczywistym było, że stanie po jej stronie.


Z drugiej strony, On był dobrym menedżerem, potrafił zainspirować, o ile Ona nie pociągała za sznurki.


Niemniej atmosfera się oczyści. Zobaczymy co będzie dalej.

06 kwietnia 2011

Nie rozumiem ludzi...

Wczoraj byłam sobie zrobić zdjęcia do dowodu osobistego, bo minęło już 10 lat odkąd go sobie wyrobiłam.

Z wygody (lenistwa?) postanowiłam skorzystać z usług osiedlowego fotografa.
Na wejściu powitał mnie uprzejmy starszy pan, poprawiłam swój wygląd, usiadłam, pan zrobił fotkę, lekko zretuszował niedoskonałości, wydrukował zdjęcia, przyciął. Cała operacja trwała max 10 minut. Wszystko pięknie. Norma.
Do momentu kiedy poprosiłam pana o paragon. Moje prawo go dostać. Obowiązek pana wystawić. Ale panu najwyraźniej się to nie spodobało, bo wywiązał się między nami taki dialog:


[P]an: Proszę, teraz może się pani rozliczyć z mężem.
[J]a: Ale ja nie mam męża.
P: To kto tam finansuje.
J: Sama finansuje, potrafię na siebie zarobić.


Wyszłam z chęcią huknięcia drzwiami. Niestety, były to drzwi, które się same zamykają.

Czy ja wyglądam na osobę, która nie potrafi się sama utrzymać?


Gość stracił klienta za podatek od 20 zł...