Myśli niepozbierane

19 stycznia 2011

Trochę myślenia proszę!

Czasem mam wrażenie, że internet powinien być zakazany dla ludzi, którzy nie przejdą wstępnego szkolenia z bezpiecznego korzystania z niego.

Czytaj dalej...

13 stycznia 2011

Samba :)

No i nadejszła ta wiekopomna chwiła! Mamy kota! A raczej kotkę. Przymierzaliśmy się już od jakiegoś czasu, ale jakoś nie wychodziło. Chyba los czekał na ta chwilę, aż jakiś bezmyślny człowiek wyrzuci prawie 3-miesięcznego kota tuż przed świętami. Przybłąkała się do firmy, zaprzyjaźniła z pracownikami. Ale jak tylko dowiedziałam się, że jest, musiałam ją zabrać do domu. Już nie było wymówek i odwlekania!

Samba... niczego się nie boi. Na rękach mogłabym zanieść ją dosłownie wszędzie. U weterynarza wesoło zaczęła wizytę od zwiedzania gabinetu. Jest strasznym żarłokiem. I jest bardzo grzeczna. Bardzo stara się nie wchodzić na pościel, bo wie, że tego nie lubimy. Ale jak tu się powstrzymać od ataku ruszających się pod kołdrą nożnych potworów? Przecież trzeba bronić rodziców ;)


Kiedy już się zmęczy, uwielbia spać w spodniach G. W ogóle z tymi spodniami to ma jakąś fazę. Jak tylko on je zdejmie, to ona od razu się w nich zaszywa, goni ogonek i mruczy.

samba
03 stycznia 2011

Starość nie radość?

Wybraliśmy się wczoraj do siostry ciotecznej mojego lubego. Grzecznie na przystanku czekamy na autobus. Podchodzi pani w stylu moherowym i zaczyna od razu narzekać, że nie posypane, że ślisko, że ludzie pracy nie mają... Zabrakło tylko Żydów, masonów i cyklistów.

Obok niej stanęła inna starsza pani. Miała jakiś patyk do podpierania się. Stoi, stoi i tak się patrzy na tą narzekającą panią. Jej wzrok dobitnie mówił "Weź nie pie*%$##%!!".


Więcej takiej postawy sobie w nowym roku życzę :) Bo nie jest sztuką wieczne narzekanie. Sztuką jest nie narzekać i znajdować w każdym dniu coś pozytywnego :)