Myśli niepozbierane

30 kwietnia 2010

Cud prostoty, czyli diabeł tkwi w szczegółach

Zainspirował mnie artykuł na JoeMonster.org o najprostszych rzeczach, które sprawiają przyjemność. Podzielę się z Wami chwilami, kiedy po prostu się rozpływam w błogości. Kolejność nie ma większego znaczenia.

  • Letnia ucieczka z miasta na łono natury. Słońce delikatnie świeci na twarz, owiewa ciepły wiatr, słychać tylko odgłosy ptaków i zwierząt. Bardzo odprężające.
  • Przytulanie się do ukochanej osoby po męczącym dniu.
  • Niedzielny poranek z kawą i książką w łóżku.
  • Szczeniak podbiegający z radością, chcący żeby go po prostu pogłaskać.
  • Miły uśmiech obcej osoby.
  • Spacer z przyjacielem.
  • Komplement, kiedy czuję się niezbyt w formie.
  • Budząca się do życia po zimie natura.
  • Bzy.
  • Niespodziewane spotkanie, z kimś, za kim tęskniliśmy, ale nie zdawaliśmy sobie z tego sprawy, dopóki go nie zobaczyliśmy.

A co Wy lubicie najbardziej?

21 kwietnia 2010

Plusy?

Cały dzień w mojej nowej pracy włączone jest radio. I tak sobie myślę, że -jedynym chyba plusem żałoby narodowej był brak reklam w radio. A teraz znów wróciła pani Żanet Kaleta ze swoim Lactacydem. Bleeeee!

Apropos zamieszania wokół (nie)obecności głów państw na pogrzebie Kaczyńskich- Polacy są miszczami (tak, miszczami) focha. Ja jakoś nie odbieram jako policzka wymierzonego mi osobiście, bo paru ważnych osobistości zabrakło. Ich wybór. Żyjmy i dajmy żyć innym. Tudzież żyjmy i dajmy spoczywać w pokoju innym ;)

11 kwietnia 2010

Psychologia tłumu

Świeczka w opisie na gadu gadu.

Czarna wstążką, tudzież inny wyprodukowany ekspresowo rysunek z polską flagą w tle.

Czarno-białe tło na wszystkich portalach.

Zamknięte wszystkie sklepy.

Cała Polska w żałobie.

Czy aby nie na pokaz?

Nie zrozumcie mnie źle, kiedy przeczytałam o tym, co stało się w Smoleńsku, przeszły mi ciarki po plecach. Nadal przechodzą. Nie rozumiem jednak obnoszenia się smutkiem i żałobą, jakby to był tylko kolejny element mody. Takie rzeczy nosi się w sercu, a nie na opisie.

06 kwietnia 2010

Żyj i dać żyć innym?

Boimy się tego, czego nie rozumiemy

Podczas świątecznych dyskusji z rodzinką, zainspirowany zamachami w Rosji, temat zszedł na Muzułmanów. Jacy to są źli, bo mają wojnę religijną wpisaną w Koran. A w ogóle to jakim prawem, w Warszawie budują swoją świątynię? U nich naszego Kościoła by nie dali wybudować.


Zapomnieli chyba o tym, ilu 'niewiernych' wymordowali w imię swojego Boga Chrześcijanie? Na pytanie ilu Muzułmanów znają, żeby sądzić, że wszyscy oni są terrorystami odpowiedź padła, że żadnego!


Kto dał nam (im) prawo do potępiania innych, za to, że wierzą w coś (kogoś) innego?

01 kwietnia 2010

Raz pozytywnie ;)

Dojechałam do rodzinnej miejscowości. Po drodze widać, że już jak wiosna obejmuje w swoje panowanie przyrodę. Uwielbiam tą porę roku- wszystko zielenieje i kwitnie w mgnieniu oka. Aż się chce brać do roboty. :D

Poniżej- widoczek z okolic ośrdka szkoleniowego w którym spędziłam w tym tygodniu trochę czasu :)


wiosna