Po czym poznajesz, że jesteś dobry w swojej pracy?
a) Zaczynasz zarabiać więcej kasy.
b) Szefowie Cię chwalą.
c) Twoi współpracownicy zaczynają kopać pod Tobą dołki.
Największym szczęściem jest zaprzestanie dążenia do jego osiągnięcia.Orhan Pamuk
Jak już pisałam wcześniej, mam okazję stworzyć własny zespół. Urządziłyśmy więc z moją menedżerką akcję rekrutacyjną. Na zamieszczone ogłoszenie odpowiedziało ok 30 osób (jak dotąd). Przekopuję się więc przez te maile i na zmianę klnę i turlam się po podłodze ze śmiechu. Tylko 3 osoby przysłały CV formie możliwej do zaakceptowania. Co do reszty...
3 piersi z kurczaka,
1 duża papryka,
2 duże lub 3 średnie cebule (najlepiej czerwone),
2 ząbki czosnku,
mrożony szpinak (w liściach lub rozdrobniony),
sos serowy (może być do spaghetti lub zapiekanek)
ser feta
ser żółty
opcjonalnie sos pomidorowy (lub koncentrat pomidorowy doprawiony przyprawami i czosnkiem),
makaron do lasagne (najlepiej szpinakowy),
ulubione przyprawy,
oliwa
Zamarynować według uznania piersi z kurczaka pokrojone w kostkę lub paski.
Do garnka włożyć zamrożony szpinak (oczywiście po wyjęciu go z opakowania) i rozmrażać go na małym ogniu.
Na patelni zrumienić pokrojoną w kostkę cebulkę, na koniec dodać pokrojoną w kostkę paprykę i smażyć aż papryka zmięknie. Wrzucić do garnka ze szpinakiem.
Podsmażyć kurczaka i dodać go do szpinaku
.Posiekać czosnek i również dodać go do szpinaku i kurczaka.
Rozpuścić sos serowy w mniejszej ilości wody niż na opakowaniu i dodać go do masy szpinakowej. Gotować na małym ogniu aż zgęstnieje.
Na koniec dodajemy pokrojoną w kostkę fetę i ulubione przyprawy- ja używam dużo chilli, żeby szpinak nie był mdły. Gotujemy jeszcze przez chwilkę, ale nie za długo, żeby feta nie zdążyła się za bardzo rozpuścić.
Na wysmarowany tłuszczem spód naczynia żaroodpornego wykładamy płaty makaronu do lasagne, warstwę masy szpinakowej, ewentualnie sos pomidorowy, posypujemy startym lub pokrojonym w plasterki serem, przykrywamy płatami makaronu.
W ten sposób tworzymy 2 lub 3 warstwy. Na ostatniej warstwie smarujemy makaron sosem pomidorowym i posypujemy grubą warstwą sera.
Naczynie żaroodporne z naszą lasagne wkładamy do nagrzanego piekarnika i pieczemy ok 30 minut, na ostatnie 10 minut zdejmując pokrywę, żeby ser się ładnie zrumienił.
Smacznego!
Wersja jest niewegetariańska, ale oczywiście można pominąć kurczaka i stanie się wegetariańską ;)W tym miesiącu mija rok odkąd pracuję w Viennie.
Nie mogę powiedzieć, że to stracony czas. Aczkolwiek mógłby być lepiej wykorzystany, gdybym od razu trafiła do zespołu w którym teraz jestem :D Wiele się nauczyłam, również o sobie
.A teraz przyszedł czas zbierania plonów.
Nadchodzą wielkie zmiany w firmie i moja menedżerka powiedziała, że jeśli dalej będę sobie tak dobrze radzić i przyprowadzę jeszcze jedną osobę do pracy będzie mnie chciała awansować na stanowisko asystenta kierownika zespołu.
Więc jeśli szukacie pracy albo ktoś z Waszych znajomych jej szuka, dajcie znać :)
No ale nie do końca o tym chciałam napisać.
Skoro już dostałam taką propozycję pochwaliłam się mojej rodzince. I oczywiście ich reakcje mnie nie zawiodły. Zaczęli marudzić, że będę musiała założyć działalność gospodarczą, że to koszty, papierki itd. I że to nie ma sensu. I że nie dam rady.. Żebym zaczęła szukać sobie normalnej pracy...
Jak mnie irytuje takie podejście! Już nie mówię o samym braku wsparcia. Ale skoro od początku zakłada się, że coś się nie uda, to po co zaczynać? A może w ogóle bez sensu jest wstawać codziennie z łóżka?
W takich chwilach naprawdę się cieszę, że mieszkam tak daleko od nich...
